Słomiany koszyk

Zapach zboża w pełnym słońcu od dzieciństwa kojarzy mi się z ciężką pracą we żniwa. Polna, piaszczysta droga, nad którą ciągle unosił się kurz, hałas przejeżdżających ciągników i  kombajnów. Dla tej najmłodszej głowy to całe zamieszanie wydawało się takie ważne. Wieczorne szczypanie nóg, ponieważ były całe wydrapane przez ściernisko i ból od biegania i zabaw. Najpiękniejsze obrazy z dzieciństwa zawsze pozostaną …